W siedzibie Politechniki Gdańskiej zainaugurowano prace Grupy Międzysektorowej Offshore2Hydrogen (RELACJA)

11 stycznia 2024 r. w siedzibie Politechniki Gdańskiej odbyło się pierwsze spotkanie Międzysektorowej Grupy Roboczej Offshore2Hydrogen, inicjatywy Klastra Technologii Wodorowych z siedzibą w Gdańsku. Podczas spotkania uczestnicy rozpoczęli dyskusję na temat uwarunkowań prawnych rozwoju gospodarki wodorowej w Polsce, aby móc współpracować z rozwijaną już branżą morskiej energetyki wiatrowej. Wszyscy byli zgodni co do tego, że najpilniejszą kwestią są działania legislacyjne.

Sławomir Halbryt, prezydent Rady Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza (RIGP), będącej Koordynatorem Klastra Technologii Wodorowych, powiedział, że te dwa środowiska offshore wind i wodorowe mają ze sobą dużo wspólnego.

– Przedstawiciele tych dwóch branż rozumieją i są świadomi tego, że są synergie procesowe, techniczne, oraz najważniejsze dla biznesu – ekonomiczne. Dzięki naszej współpracy możemy budować silną podstawę energetyki neutralnej emisyjnie właśnie poprzez wykorzystywanie dwóch obszarów – produkcji energii wiatrowej i produkcji wodoru, pozwalające także na magazynowanie – powiedział.

Przedsiębiorcy szukają możliwości współpracy, a celem jest wypracowanie założeń synergii offshore wind i wodoru.

Kluczem współpraca wielu środowisk

Prof. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej powiedział, że tego rodzaju grupy operacyjne jak Offshore2Hydrogen są potrzebne do realizacji cennych inicjatyw na rzecz gospodarki.

– Politechnika Gdańska działając na rzecz energetyki jest służebna względem społeczeństwa. Naukowcy chcą służyć innym, rozwiązywać problemy jak magazynowanie energii. Potencjał ten daje morska energetyka wiatrowa i wodór. Przed nami bardzo długa droga, aby zadziało się cokolwiek. Politechnika Gdańska oferuje wsparcie w tym zakresie. Nauka polska i postęp dzieją się siłą najlepszych umysłów – powiedział.

Z kolei Jacek Gębicki, dyrektor Centrum Technologii Wodorowych poinformował, że celem centrum jest współpraca z interesariuszami. Naukowcy z PG mają kompetencje w zakresie m.in. elektrolizerów i paliw alternatywnych. Obecnie jest realizowany projekt badawczy dot. zielonego metanolu. Dyrektywa RED II narzuca cel, w ramach którego w transporcie i przemyśle paliw odnawialnych pochodzenia niebiologicznego powinniśmy zużywać minimum 40%, co będzie dużym wyzwaniem.

Żaneta Kłostowska, menadżerka Klastra Technologii Wodorowych wskazała, że celem prac grupy prowadzonych w ramach 6 stacjonarnych warsztatów konsultacyjnych z zainteresowanymi podmiotami jest stworzenie wstępnych ram regulacyjnych umożliwiających produkcję wodoru z morskich farm wiatrowych (MFW). Celem jest też utworzenie i pokrycie całego łańcucha wartości zaufanymi podmiotami.

– Rezultatem będzie opracowanie raportu podsumowującego możliwości, zapotrzebowanie oraz perspektywy dla produkcji wodoru z offshore wind. Celem jest pokazanie potencjału dla Pomorza – powiedziała.

Drugie opracowanie powstanie we współpracy z Instytutem Łukasiewicza, które będzie zawierało wypracowane ramy regulacyjne na rzecz rozwoju produkcji zielonego wodoru z pomocą offshore wind. Kluczem jest zainicjowanie płaszczyzny współpracy pomiędzy podmiotami, które w przyszłości mogą zaprocentować potencjalnymi relacjami.

W marcu w wersji stacjonarnej oraz online odbędzie się spotkanie, podczas którego będzie realizowana dyskusja w zakresie infrastruktury i magazynowania. W międzyczasie będą trwały prace online nad zapisami raportu. Oba opracowania zostaną przedłożone w odpowiednich ministerstwach oraz przedstawione lokalnym decydentom.

Kluczem bezpieczeństwo i certyfikacja. Regulacje nie nadążają za rozwojem technologii

Sławomir Bałdyga, praktyk branży offshore oraz wykładowca akademicki, podzielił się aspektami prawnymi kwestii bezpieczeństwa pracy, certyfikacji instalacji OZE, w tym morskich farm wiatrowych i elektrolizerów. Wskazał, że nie rzadko regulacje nie nadążają za rozwojem technologii wodorowych. Wodór wytwarzany z elektrolizerów w połączeniu z morskimi farmami wiatrowym jest to nowy trend, w którym Polska bierze udział. Należy się spodziewać, że kwestie regulacyjne mogą być opóźnione.

Wskazał z doświadczenia, że sfera regulacji w Polsce nie rozumie często aspektów związanych z morzem. Problem dotyczy nawet kwestii tłumaczenia słownictwa branżowego na język polski, z czego wynikają nieporozumienia i spore różnice.

– Kluczowe jest zdefiniowanie pojęć, rozumienie ich tak samo w j. polskimi i angielskim. Cały zestaw terminów, który używa świat, tworzony jest w języku angielskim. To element, na który powinniśmy być wyczuleni – powiedział.

Wyzwaniem może być dostosowanie rozwiązań technologicznych do obszarów morskich – te które funkcjonują z sukcesami na lądzie nie zawsze będą działać tak samo w morzu.

– Łącznie pomiędzy tymi dwoma światami powstają obszary, które nie końca jesteśmy w stanie przewidzieć w zakresie ryzyk. Offshore opracował mechanizmy oceny analizy ryzyka w zakresie bezpieczeństwa i tym newralgicznym obszarem jest łączenie rozwiązań wyprodukowanych w różnych częściach świata. Często bywa tak, że elementy nie pasują ze sobą technicznie. Na styku dwóch światów powstaje najwięcej wyzwań – powiedział.

„O ile dobrze rozwinięte są aspekty wodoru na lądzie, to w przypadku morskiej opcji i połączenia dwóch technologii może przysporzyć pytania w zakresie m.in. bezpieczeństwa ludzi, projektu i technologii”

Jednym z najlepszych sposobów obniżenia ryzyk i ich mitygacji to certyfikacja. Niektóre z towarzystw funkcjonują nawet ponad 499 lat, których początkowo zadaniem był zapisywaniem informacji i gromadzenie doświadczeń. Towarzystwa klasyfikacyjne gonią przemysł i technologie. Podkreślił, że kluczem jest gromadzenie danych.

Istotną rolę odgrywają względy doświadczeń i bezpieczeństwa ora procesów związanych z certyfikacją i nadzorem. Osoby, które mają doświadczenie w oil&gas wiedzą doskonale o kwestiach bezpieczeństwa, a „safety first” nie jest tylko pustym sloganem. Wyzwaniem jest brak doświadczenia w zakresie elektrolizerów, brak szeroko pojętych doświadczeń w tym zakresie. Jednak takie procesy się dzieją, w tym częściowe – powiedział.

„Naturalną praktyka jest współpraca towarzystw klasyfikacyjnych z dostawcami technologii i decydentami zakresie wypracowywania standardów”.

Chęci są, ale brakuje woli i regulacji

Bartłomiej Kupiec, prawnik i analityk polityki klimatycznej, wskazał, że w Polsce w dalszym ciągu nie ma odpowiednich regulacji, pomimo pojawienia się m. in. strategii wodorowej. KE zidentyfikowała odnawialny i niskoemisyjny wodór jako główne elementy dekarbonizacji. Celem pakietu wodorowo-gazowego jest ułatwienie powstania otwartego i konkurencyjnego rynku wodoru w UE. Ważne jest też usuwanie barier dla inwestycji w infrastrukturę wodorową oraz zapewnienie bodźców inwestycyjnych. Wspomniał też o zaangażowaniu konsumentów w rynek wodoru i integracji branż w zakresie gospodarki wodorowej.

Polska posiada strategię wodorową, a w niej znalazła się istotna rola sektora offshore i offshore wind. W zakresie wyzwań wdrażania tej synergii wskazał, że brakuje regulacji i bodźców finansowych. Żaden inwestor nie będzie ryzykował w przypadku rozwoju inwestycji.

Nie ma ustawy wodorowej, nie ma nowelizacji też projektu Prawo Energetycznego. W listopadzie zostało opracowany projekt prawa wodorowego (UD382), który utknął na opiniowaniu. Gwarancje pochodzenia są kluczowe, system powinien obejmować wszystkie formy odnawialnego i niskoemisyjnego wodoru. W projekcie regulacji zabrakło systemu wsparcia, którym może być kontrakt różnicowym oraz aukcje bilateralne.

– Branża powinna być dopuszczona do tworzenia prawa, aby stworzyć bodźce w zakresie inwestycji. Wyzwaniem jest inflacja prawa – wskazał.

Z kolei Agnieszka Górka, prawnik specjalizująca się w zakresie regulacji prawa energetycznego w kancelarii prawnej Brysiewicz, Bokina i Wspólnicy sp.k. w Warszawie, opowiedziała o kwestii koncesji dla wytwórców wodoru, przedstawiając możliwe scenariusze. Zaproponowała uregulowanie definicji konwersji elektroniczne w ramach rozporządzenia technicznego.

– Certyfikacja powinna być przeprowadzona, gdy rynek jest dość rozwinięty. Chcemy proponować, by na początku nie certyfikować operatorów – wskazała.

Bezpośredni rurociąg wodorowy jest szansą na rozwój wodoru dla przemysłu, wzorowany na bezpośredni rurociąg gazowy. Zaletą jest brak wpływu na funkcjonowanie i balansowanie sieci wodorowych. Kolejnymi elementami jest opcja zamkniętych systemów wodorowych i wewnątrzzakładowych sieci wodorowych.

Konieczne jest też uregulowanie kwestii budowy infrastruktury sieciowej dla wodoru. Podkreśliła, że potrzebna jest też współpraca techników i prawników, gdyż prawnicy nie są w stanie sami ocenić norm technicznych. Proces budowlany magazynów wymaga dostosowania przepisów Prawa Górniczego i geologicznego do inwestycji wodorowych.

Po prelekcjach ekspertów i przedstawieniu analiz prawników w zakresie luk w prawie wodorowym, odbyła się dyskusja członków grupy nad bieżącymi wzywaniami w obszarze rozwoju synergii wodoru i morskich farm wiatrowych.

Artykuł powstał we współpracy z

Klaster Technologii Wodorowych

Zostaw komentarz

Strona główna » W siedzibie Politechniki Gdańskiej zainaugurowano prace Grupy Międzysektorowej Offshore2Hydrogen (RELACJA)