Wodór zajmuje ważne miejsce w strategii dekarbonizacji europejskiego i polskiego przemysłu. W ostatnich latach UE przedstawiła i wdrożyła działania związane ze strategią wodorową, w sercu której znalazł się rozwój zero- i niskoemisyjnego wodoru. Ambicjom UE przyjrzał się Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO), który wskazuje, że pomimo podjętych licznych działań, UE nie osiągnie zamierzonych celów w zakresie produkcji i importu wodoru odnawialnego. Na szali stawiana jest bowiem konkurencyjność kluczowych gałęzi przemysłu w Europie.
ETC wyjaśnia, że Komisja Europejska (KE) podjęła szereg kroków w zakresie rozwoju rynku wodoru odnawialnego w Europie. Pojawiają się jednak liczne wyzwania w całym łańcuchu wartości wodoru, skutkiem czego UE prawdopodobnie nie osiągnie celów na 2030 r. w zakresie produkcji i importu wodoru odnawialnego. Audytorzy wzywają do weryfikacji celów i sprawdzenia możliwości osiągnięcia ambicji, aby „upewnić się, że cele UE są realistyczne, a jej strategiczne wybory na przyszłość nie pogorszą konkurencyjności kluczowych gałęzi przemysłu ani nie stworzą nowych zależności”.
Odnawialny wodór odegra kluczową rolę w dekarbonizacji trudnych do zelektryfikowania sektorów, zajmujących się produkcją stali, petrochemii, cementu i nawozów. Może również pomóc UE w osiągnięciu celów klimatycznych na 2050 r., zakładających zerową emisję dwutlenku węgla (CO2) i dalsze zmniejszenie zależności UE od rosyjskich paliw kopalnych.
W 2022 r. wodór stanowił mniej niż 2% zużycia energii w Europie, a największy udział w popycie miały rafinerie. Według raportu CTO, popyt nie osiągnie nawet 10 mln ton do 2030 r., nie mówiąc już o 20 mln ton początkowo przewidywanych przez KE. Audytorzy zauważają również, że nie przedstawiono ogólnej strategii importu wodoru w UE.
Stef Blok, członek ETO odpowiedzialny za kontrolę wskazuje, że UE powinna zdecydować o strategicznej drodze w kierunku dekarbonizacji bez pogarszania sytuacji konkurencyjnej kluczowych gałęzi przemysłu UE.
– Polityka przemysłowa UE w zakresie wodoru odnawialnego wymaga weryfikacji – przekonuje Blok.
W ocenie ETO, Komisja wyznaczyła zbyt ambitne cele w zakresie produkcji i importu wodoru odnawialnego, tj. po 10 mln ton do 2030 r. Cele te nie były oparte na solidnej analizie, ale wynikały z woli politycznej. Co więcej, ich osiągnięcie miało „wyboisty początek”. Jak czytamy, różne ambicje państw członkowskich nie zawsze były zgodne z celami KE. Po drugie, koordynując działania z państwami członkowskimi i przemysłem, KE nie zapewniła tego samego kierunku rozwoju krajów członkowskich UE.
Z drugiej strony, audytorzy doceniają Komisję za zaproponowanie większości aktów prawnych w krótkim czasie. Regulacje wodorowe są prawie kompletne i dały pewność, która jest kluczowa dla ustanowienia nowego rynku. Jednak uzgodnienie zasad definiujących wodór odnawialny wymagało czasu, a wiele decyzji inwestycyjnych zostało odroczonych. Deweloperzy projektów również odraczają decyzje inwestycyjne, ponieważ podaż zależy od popytu i odwrotnie.
KE nie dokonała pełnego przeglądu potrzeb ani dostępnych środków publicznych. Jednocześnie finansowanie unijne – szacowane przez audytorów na 18,8 mld euro na lata 2021-2027 – jest rozproszone między kilka programów, co utrudnia przedsiębiorstwom określenie rodzaju finansowania najlepiej dostosowanego do danego projektu. Większość funduszy UE jest wykorzystywana przez państwa członkowskie o wysokim udziale przemysłu trudnego do obniżenia emisyjności, które są również bardziej zaawansowane pod względem planowanych projektów, tj. przez Niemcy, Hiszpanię, Francję i Holandię.
Kontrolerzy ETO wezwali KE do zaktualizowania strategii w zakresie wodoru w oparciu o staranną ocenę trzech ważnych obszarów: zachęt rynkowych, priorytetów w zakresie finansowania UE oraz realnie zainteresowanych branż.
Polska chce dołączyć do wodorowego peletonu, ale brakuje podstaw
Cele w zakresie rozwoju wodoru wyznaczyła sobie też Polska, chociaż nasz kraj ma już spore i cenne doświadczenie w produkcji wodoru emisyjnego.
Przypomnijmy, że 2021 r. podpisana została Polska Strategia Wodorowa do roku 2030 z perspektywą do roku 2040 r. (PSW). Jest to dokument strategiczny, który określa główne cele rozwoju gospodarki wodorowej w Polsce i kierunki działań niezbędnych do ich osiągnięcia. Dokument – jak podkreśla strona rządowa – wpisuje się w globalne, europejskie i krajowe działania mające na celu budowę gospodarki niskoemisyjnej. W PSW określono łącznie 44 działania, które umożliwią realizację jej celów. Wskaźnikami osiągnięcia celów PSW do 2030 r. są m.in. powstanie minimum 5 dolin wodorowych, wdrożenie do komunikacji miejskiej 100-250 autobusów wodorowych do 2025 r. i 800-1000 autobusów wodorowych do 2030 r., powstanie 32 stacji wodorowych do 2025 r. czy osiągnięcie 50 MW do 2025 r. i 2GW do 2030 r. w instalacjach do produkcji niskoemisyjnego wodoru. W planie jest także utworzenie Centrum Technologii Wodorowych i Ekosystemu Innowacji Dolin Wodorowych.
W PSW wskazano, że Polska utrzymywała się na trzeciej pozycji wśród europejskich producentów wodoru, tuż za Niemcami i Holandią, jednakże udział produkcji wodoru w procesie elektrolizy wody jest znikomy. Roczna produkcja wodoru w Polsce wynosi ok. 1,3 miliona ton. Produkcja wodoru odbywa się̨ głównie w dużych zakładach przemysłowych w procesie reformingu parowego węglowodorów, gdzie wodór jest wykorzystywany w procesach przemysłowych.
Z rozmówi z branżą wodorową wynika, że strategia o ile jest potrzebna, to dziś jest raczej już nieaktualna, tak jak inne kluczowe dokumenty – Polityka Energetyczna Polski do 2040 r. (PEP 2040) oraz Krajowy plan na rzecz energii i klimatu. Tak jak w przypadku innych sektorów związanych z energetyką, polskie firmy nie mają realnych narzędzi wsparcia, które pozwolą im konkurować na globalnym rynku wodorowym.
W lipcu 2024 r. polski rząd poinformował, że pracuje nad regulacjami, których celem będzie przyspieszenie rozwoju gospodarki wodorowej w Polsce. Gospodarka wodorowa w Polsce może przynieść wartość dodaną sięgająca poziomu 870 mln euro. W Kosakowie na Pomorzu może powstać pierwszy wielkoskalowy magazyn wodoru na potrzeby polskiego przemysłu. Wodór umożliwi magazynowanie nadwyżek bezemisyjnej energii, w tym m.in. z morskich farm wiatrowych.
Rozwojowi rynku wodoru, ale też sektora offshore wind, przyglądają się w szczególności zagraniczni inwestorzy. Jeden z nich podpisał list intencyjny z dwiema polskimi gminami Barwice i Grzmiąca, aby głębiej zbadać perspektyw technologii Power-to-X w regionie zachodniopomorskim, w odniesieniu do produkcji zielonego wodoru i e-metanolu.
Szczególne nadzieje pokładane są w synergii wodoru z dużymi mocami OZE, które mogą zapewnić morskie farmy wiatrowe z tzw. II fazy. Nadwyżki energii można byłoby magazynować w bateryjnych magazynach energii lub słać do elektrolizerów produkujących zielony wodór. W ten sposób może przed Polską otworzyć się nowy rynek produkcji paliw alternatywnych do zastosowania w transporcie i przemyśle.
Jednak tu pojawia się wiele wyzwań. Obecnie brakuje regulacji wodorowych, a sama produkcja zielonego wodoru jest jeszcze wyzwaniem ekonomicznym. Kluczem jest też dostęp do znacznych mocy OZE, które będą mogły zapewnić energię nie tylko na potrzeby bieżące Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE), ale też do produkcji wodoru. Zgodnie z jednym z raportów, realizacja celów RED III w zakresie RFNBO spowoduje konieczność rozwoju około 9,4-10,3 GW fotowoltaiki lub 4,7 – 5,2 GW wiatru na lądzie lub 3,1-3,4 GW wiatru morskiego (prawdopodobny będzie mix tych źródeł). Do zasilenia instalacji produkcji wodoru RFNBO konieczne będzie zabezpieczenie 10,6-11,8 TWh energii elektrycznej tylko w 2030 r. (wartości te będą rosnąć od 2035 r. wraz z kolejnymi celami RFNBO).
W ubiegłym roku informowaliśmy, że w gminie Choczewo, gdzie rozwijana jest kluczowa infrastruktura elektroenergetyczna dla morskich farm wiatrowych, może powstać instalacja do produkcji zielonego wodoru z wykorzystaniem energii z morskich farm wiatrowych na Morzu Bałtyckim. Jak informował portal Choczewo24.pl, taką możliwość rozważa Orlen.
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie artykułu jest możliwe tylko za zgodą wydawcy BlueGreen Content Studio.








