Premier Donald Tusk złożył 8 sierpnia 2025 roku wizytę na pierwszej polskiej morskiej farmie wiatrowej Baltic Power, realizowanej przez Grupę Orlen i kanadyjską firmę Northland Power. Podczas spotkania w porcie serwisowym w Łebie szef rządu podkreślił strategiczne znaczenie inwestycji dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i uniezależnienia od zewnętrznych dostawców energii.
„To wielkie otwarcie Polski na Bałtyk. Ten slogan, że Bałtyk staje się naprawdę naszym polskim morzem – znajduje także swój wyraz w tych inwestycjach energetycznych”, powiedział Premier Tusk podczas wizyty. Farma wiatrowa o mocy 1,2 GW powstaje 23 kilometry od brzegu, na wysokości Łeby i Choczewa, a jej powierzchnia jest porównywalna z obszarem Gdyni.
Na farmie Baltic Power zostanie zainstalowanych 76 najnowocześniejszych turbin wiatrowych o mocy 15 MW każda – największych, jakie kiedykolwiek zainstalowano w Europie. Wysokość każdej turbiny z fundamentem sięga 250 metrów, a ich łopaty mają długość 115 metrów. „Jedna turbina jest wyższa od Pałacu Kultury. To daje wyobrażenie o wielkości i rozmachu tej inwestycji”, poinformował szef rządu.
Zakończenie inwestycji planowane jest w drugiej połowie 2026 roku. Farma będzie produkować około 4 TWh energii rocznie, co pozwoli pokryć 3 procent krajowego zapotrzebowania na energię i zabezpieczy energię dla około 1,5 miliona gospodarstw domowych. Projekt ograniczy emisje CO2 o 2,8 miliona ton rocznie.
„Będziemy dysponowali jednymi z największych, najpotężniejszych turbin wiatrowych i najnowocześniejszymi farmami wiatrowymi na morzu – w Europie i na świecie. I to jest kolejny etap tego naszego wielkiego projektu – 'Budujemy, nie gadamy’, czyli bezpieczeństwa energetycznego Polski”, podkreślił Premier Tusk.
W realizację projektu zaangażowane są polskie firmy z różnych sektorów. Część gondol do turbin powstaje w nowej fabryce Vestas w Szczecinie, która zatrudnia już kilkaset osób. W budowę farmy o powierzchni 130 kilometrów kwadratowych włączone są także trójmiejskie stocznie oraz producenci kabli, firmy instalacyjne i logistyczne z całej Polski.


„Bardzo dbamy o to, by udział polskich firm był coraz większy. Wspólnie z Orlenem rozmawiamy o tym, by polski serwis, polscy podwykonawcy były jak najbardziej obecne – i mogły na tym projekcie zarabiać”, wskazał Donald Tusk. Grupa Orlen planuje kolejne inwestycje na morzu o łącznej mocy około 5,5 GW, a udział polskich firm w przyszłych projektach ma wzrosnąć do 45 procent.
Premier odniósł się również do wymiaru geopolitycznego projektu, podkreślając jego znaczenie dla uniezależnienia Polski od rosyjskich surowców energetycznych. „Od wielu, wielu lat polska strategia uniezależnienia się od surowców energetycznych z Rosji przynosi właśnie w tej chwili efekty. Ta gigantyczna inwestycja przybliża nas do pełnego bezpieczeństwa i niezależności energetycznej”, powiedział Prezes Rady Ministrów.
Podczas wizyty Premier poruszył także kwestie bezpieczeństwa na Bałtyku, w tym przypadki zakłócania sygnału GPS, które wpływają na ruch powietrzny i procesy inwestycyjne na morzu. „Między innymi dlatego Polska zainwestowała i koordynuje działania innych państw bałtyckich na rzecz bezpieczeństwa na Bałtyku. Zwołam szczyt Rady Państw Morza Bałtyckiego – by wspólnie porozmawiać o bezpieczeństwie naszych inwestycji”, zapowiedział Premier.
Rozwój morskiej energetyki wiatrowej w Polsce stanowi kluczowy element transformacji energetycznej kraju i osiągnięcia celów neutralności klimatycznej. Baltic Power to pierwszy, ale nie ostatni projekt offshore w Polsce, który wszedł w fazę budowy, otwierając drogę dla dalszych inwestycji mających na celu wykorzystanie potencjału energetycznego Morza Bałtyckiego i wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego regionu.


