Ørsted pod presją. Polityka Trumpa uderza w branżę wiatrową

Tylko u nas

Akcje duńskiego giganta wiatrowego Ørsted spadły w poniedziałek 11 sierpnia br. do rekordowo niskiego poziomu po tym, jak firma ogłosiła emisję akcji z prawem poboru o wartości 60 miliardów koron duńskich (9,4 miliarda dolarów). Celem jest sfinansowanie amerykańskiego projektu po wycofaniu się potencjalnych partnerów z powodu wrogiej polityki prezydenta Donalda Trumpa wobec energetyki wiatrowej.

Emisja o wartości około połowy kapitalizacji rynkowej firmy na zamknięcie piątkowej sesji ma na celu sfinansowanie budowy farmy wiatrowej Sunrise Wind u wschodniego wybrzeża USA. Potencjalni współinwestorzy wycofali się po tym, jak administracja prezydenta Donalna Trumpa w kwietniu nakazała norweskiej firmie Equinor wstrzymanie rozwoju sąsiedniej, w pełni licencjonowanej farmy wiatrowej.

Ørsted i nasza branża znajdują się w nadzwyczajnej sytuacji z niekorzystnym rozwojem rynku w USA, który nakłada się na wyzwania makroekonomiczne i problemy z łańcuchami dostaw z ostatnich lat”, powiedział prezes Rasmus Errboe. Trump prowadził kampanię obiecując wstrzymanie rozwoju przemysłu morskiej energetyki wiatrowej, twierdząc, że jest zbyt kosztowna i szkodzi wielorybom oraz ptakom.

Duńskie państwo, które posiada 50,1 procenta udziałów w Ørsted, zgodziło się na objęcie podobnej części emisji akcji, zachowując większościowy udział. „Ørsted to niezwykle ważna firma w zielonej transformacji, a także istnieje tu wymiar polityki bezpieczeństwa, gdzie musimy być niezależni od energii z Rosji”, powiedział minister finansów Danii Nicolai Wammen, cytowany przez Reuters.

Akcje Ørsted straciły prawie jedną trzecią swojej wartości, spadając o 31,2 procenta do 212 koron. „Amerykański rynek morskiej energetyki wiatrowej został sparaliżowany po objęciu urzędu przez Trumpa. To nie była tylko właściwa decyzja, to była jedyna opcja, jaką mieli w swoim zestawie narzędzi”, powiedział analityk Sydbank Jakob Pedersen w rozmowie z dziennikarzami Reuters.

Pozostała część środków z emisji ma wzmocnić finanse Ørsteda i pomóc w rozwoju 8,1 GW projektów morskiej energetyki wiatrowej obecnie w budowie do 2027 roku. Firma oczekuje również pozyskania ponad 35 miliardów koron ze sprzedaży swojego europejskiego biznesu lądowej energetyki wiatrowej oraz udziałów w morskich farmach wiatrowych na Tajwanie i w Wielkiej Brytanii.

Ørsted w ostatnich latach anulował niektóre amerykańskie projekty i odnotował znaczne odpisy z powodu opóźnień w łańcuchach dostaw, inflacji i zmieniających się polityk subsydiów na rodzącym się amerykańskim rynku morskiej energetyki wiatrowej.

Departament Spraw Wewnętrznych Stanów Zjednoczonych (ang. Department of the InteriorDOI) ogłosił 7 sierpnia 2025 roku plany przeprowadzenia pełnego przeglądu przepisów dotyczących morskiej energetyki wiatrowej w celu zapewnienia zgodności z priorytetami energetycznymi administracji prezydenta Donalda Trumpa. Decyzja oznacza wstrzymanie nowych pozwoleń dla projektów offshore wind, w tym dzierżaw, pozwoleń, praw przejazdu i kredytów.

Co dalej?

Zgodnie z komentarzem Yawen Chen z Thomson Reuters, biorąc pod uwagę, że emisja jest w pełni gwarantowana przez Morgan Stanley i wspierana przez duński rząd, który posiada 50,1% udziałów, Ørsted otrzyma potrzebną gotówkę.

„Errboe może wskazać na fakt, że tylko 20% jego offshore’owych mocy wiatrowych w budowie będzie realizowana na rynku w USA. Dlatego gdy ta luka zostanie załatana, nadal widzi możliwość osiągnięcia 13% grupowego zwrotu z zaangażowanego kapitału od 2028 roku”

„Mimo to skala potrzeb kapitałowych w stosunku do obecnej kapitalizacji rynkowej wynoszącej 14 miliardów dolarów jest uderzająca. Wielu inwestorów mniejszościowych będzie długo zastanawiać się przed współpracą – Equinor, który posiada 10% udział, jedynie stwierdził, że „oceni propozycję”. Zadaniem Errboe jest przekonanie ich, że nie tylko kupuje czas przed kolejnym wstrząsem”.

Źródło informacji: Reuters, Bloomberg

Pozostałe informacje

Zostaw komentarz

Najnowsze informacje